|
Bogusław Iwanowski: Ten temat jest jedyny w historii Polski, historii Kościoła, świata. Po raz pierwszy w dziejach, Polak zostaje papieżem. Poza tym jeszcze była to niezwykła osobowość, wybitny intelektualista, filozof, poeta, a przy tym człowiek zamiłowany w Bogu i bliski każdemu człowiekowi. Cechowało go również poczucie humoru, co na pewno wynikało z jego wewnętrznej radości, otwartości na drugiego człowieka. On przecież powiedział, jego święte słowa, najpierw trzeba być człowiekiem, a potem papieżem..., i właśnie o to chodzi na tej ziemi, żeby takim być i On taki był.
A dlaczego taki temat, po prostu bo bardzo pokochałem tego człowieka.
B: Kolekcja liczy ponad 20 rzeźb (24 rzeźby), i prezentuje nie tylko okres papiestwa, bo można w niej zauważyć np.: małego Karola na rękach matki czy w okresie szkolnym w gimnazjum. Dlaczego od początku chciał Pan przedstawić dzieje tego wielkiego człowieka?
BI: Nie chciałem przedstawiać jednego, czy kilku epizodów z życia tego człowieka, bo genialność i niezwykłość tej postaci zasługuje aby w miarę, w sposób pełny przedstawić jej dzieje od początku do końca. Tak więc przedstawiłem Papieża będącego dzieckiem na rękach matki, w gimnazjum, jego ciężką pracę w kamieniołomach. Chodzi o to, aby w miarę, w sposób pełny przedstawić wydarzenia, które kształtowały tego człowieka i ostatecznie poprzez te niezwykłe koleje wyniosły go do funkcji papieża.
B: Z tego co Pan mówi, wnioskujemy, że kolekcję można zobaczyć w Pana autorskiej galerii Quo Vadis.
BI: Jestem przekonany, że jest to jedyna tego typu kolekcja, bo przede wszystkim wykonana w niezwykłym materiale, jakim jest czarny dąb. Oczywiście można ją zobaczyć w mojej galerii.
B: No właśnie, może porozmawiajmy o rzeźbach, które wykonane są z tego ciekawego materiału.
BI: Ten dąb, w którym rzeźbiłem, liczy ponad milion lat, pochodzi ze śląskich kopalń, jak drążono nowe szyby, natrafiono na potężne złoża czarnego dębu. Stamtąd go pozyskałem. Marzyłem aby z tego wyjątkowego materiału tworzyć dla wyjątkowego człowieka, czyli dla naszego rodaka, Papieża.
B: Wyjątkowy materiał, a jak wygląda praca w takim materiale?
BI: To prawda jest on bardzo trudny w rzeźbieniu i wymaga niezwykłej cierpliwości. Rzeźbić w nim nie jest tak prosto, kładzie się cięcie..., ono się wykrusza akurat w tym miejscu. Drzewo może ulec w czasie pracy rozwarstwieniu, a ze względu na swoją twardość, kruszyć się. Trzeba więc było wyćwiczyć odpowiednią metodę jego obróbki, co wymaga czasu i niezwykłego trudu.
B: Ile czasu poświęcił Pan na stworzenie kolekcji rzeźb?
BI: Dokładnie 11 i pół miesiąca - czyli prawie 1 rok. Bo to nie wyglądało tak, że siadam, pracuje i od razu wychodzi, wcale nie! Ze względu na kruchość materiału, o którym już mówiłem, zdarzało się, że gotowy pomysł ulegał rozkruszeniu i trzeba było zaczynać od nowa. Czasami było mi trudno wywołać tą sylwetkę postaci z tej bryły, z tego materiału ale powoli, stopniowo cofałem się, jeszcze coś dodałem i wreszcie otrzymywałem zamierzony rezultat. Tworząc kieruję się maksymą „chcieć to móc”, dlatego żadna trudność mnie nie przerażała i nie zniechęcała a zaowocowała wspaniałym efektem, czego dowodem jest kolekcja rzeźb.
B: Wyjątkowa kolekcja dla wyjątkowego człowieka, i może tak podsumujmy naszą rozmowę, bardzo dziękujemy!
BI: Dziękuję.
|