![]() Julia KP
|
| Pejzaż stały, niezmienny jako stan pożądany bez maniery, godny smakowania i odkrycia. Dziewiczość podejmowanego tematu dla malarstwa, fotografii, monotypii Jolenty Dorszewskiej jest sygnaturą dla jej wrażliwości. Obecnej i wciąż aktualnej, ważnej i świeżej, świadczącej o jej sile. Artystka właśnie obchodzi czterdziestolecie pracy twórczej. Wewnętrzny świat a piękno krajobrazu to emocje, które wywołują prace artystki, tą zależność zauważył Profesor Zbigniew Makarewicz pisząc: „Pastele Dorszewskiej to Dorszewskiej sposoby i metody gry z kolorem i formą. To pozwala na umieszczenie jej obrazów w cyklu tak bardzo polskich tradycji i dokonań, polega na czymś jeszcze innym. Jest to trwałe, aż do zakątków świadomości wrośnięte, upodobanie barwności właściwej wrażliwości Wschodu... Ta polska wrażliwość ma jakby „dwa pasma częstotliwości”, ową barwność i metaforę...” czytamy w folderze towarzyszącemu wystawie.I nie sposób nie zgodzić się z uwagą na temat pewnej wrażliwości widocznej w barwie z zasadniczą cechą malarstwa pełnego gestu, poszukiwań artystki. Płótna komponowane kolorem z eksperymentalnymi niuansami barwnymi zapraszają do kontemplacji. Pejzaż otwiera drzwi do wędrówki. Feerie barw kołyszą w podróży do wizji zaproponowanych. Malarstwo to zawiera konotacje odległe i bliskie: równinę, wyżynę, atmosferę, sferyczność oraz akcję. Dzianie się, na płaskiej przestrzeni: staje się oraz dzieje się wiele, to gra wykorzystująca relacje barwy, formy, techniki. Uderza spokój mimo żywiołowości, rozbiegania, drgań i piękna.Artystka twierdzi: „Piękno ziemi kaszubskiej inspiruje dużą część mojej sztuki. Tu odkrywam motywy, które transportuję na język malarski...Malarskim okiem utrwalam momenty, które istniały samoistnie i były „obrazem” samym w sobie” . Zatem to twory na znak dziennika, reportaż wywodzący się z chęci uchwycenia natury nieskażonej, pierwotnej w motywach wody, cieczy, płotów, sitowia. To twórcze przenikanie wiedzy i intuicji doskonale plączą wieczorne mgły, poranne rosy, pory roku, pejzaż sentymentalny, horyzontalny, romantyczny. Wiąże i wpisuje artystkę w tradycję polskiego malarstwa takich mistrzów jak Wyspiański, Wyczółkowski, Witkiewicz. Owe plamy, opowiadają o rzeczach ważnych, niezapomnianych widokach i przeżyciach posiadających własne układy i konwencje to człowiek tworzy inspirując się naturą, penetrując ją, traktując siebie jako idealne narzędzie uzewnętrzniania wizji. To zderzenie z wrażliwością artystki warto zapamiętać, poetycką subtelność lub bajkę, której dążenie znajduje sam widz. Jolenta Dorszewska-Pötting Urodziła się w 1947 roku w Jaksicach na Kujawach. Absolwentka Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy (1961-66). Studiowała na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dyplom z malarstwa w pracowni prof. Kierzkowskiego uzyskała w 1971 roku. Po studiach, przez ponad dziesięć lat, mieszkała i tworzyła w Nysie, biorąc aktywny udział w życiu artystycznym Opolszczyzny jako członek Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Opolskiego. Swoje prace wystawiała w Polsce, Finlandii, na Węgrzech. Odbywała podróże artystyczne do Włoch i Niemiec, gdzie zaczęła wystawiać swoje prace od 1982 roku. Jolenta Dorszewska-Pötting jest inicjatorką wielu wydarzeń artystycznych w Polsce i w Niemczech. Od roku 1983 ma swoją polską pracownię w Masłowiczkach na Kaszubach, gdzie maluje i urządza plenery polsko-niemieckie. |
| Powrót do listy |

