![]() Julia KP
|
| Miejsca odwiedzane, kojarzone z przerwą urlopową, bliskie. Leżą w Polsce, uznane i odwiedzane przez liczne grono turystów. Kilku miłośników i zapaleńców odnajduje je, a potem przemierzane są przez ciekawskich. Miejsca świadczące o kulturowej jedności, artystycznych zapędach, gdzie kultura z naturą przenikają się w sposób gdzie indziej nie spotykany. Ciekawe jest to, że nie tracą na aktualności. Świeże dla mam, dzieci, wnuków, ludzie całymi rodzinami przemierzają te szlaki. Miejsca gdzie kultura wkracza w krajobraz niespotykany dla innego regionu i nie możliwy do przeszczepienia na innym obszarze. Tam twórcy ludowi i profesjonalni oraz zwykli ludzie budują unikatowy nastrój poprzez: lokalny język, specjały, muzykę, folklor i konotacje środowiskowe. Nie wystarczy „dobrze” zrobiony marketing, ale prawdziwość i uniwersalność tych miejsc. Właśnie tam powstają idealne warunki do wykształcenia tradycji ludowej i artystycznej. W wakacyjnej podróży przyglądam się bliżej regionowi Tatr. Na Sądelskiej łące pasą się barany i owce, a nieopodal szumi potok... uniwersalizm dla pokoleń bez zmian od stuleci. Nie ważne ile mam lat, ale to, że miejsce którego doświadczam jest zawsze takie samo. Ruch turystyczny nie jest bezinwazyjny dla dziewiczej przyrody, a mimo to naturalizm tych okolic trwa. Poruszam się śladami innych, tych którzy byli tu wcześniej: trafiam na zapiski w pobliskim kościele; migracja, ucieczki i poszukiwanie miejsca do życia. Uroda tego regionu nie tylko zaowocowała zasiedleniem tej ziemi. Jej urokowi poddali się przyjezdni. Grupy przyjaciół nieodzownie związane z myślą kulturową i artystyczną. Podhale posiada wiele walorów turystycznych od naturalnych, czyli bliskości Tatrzańskiego Parku Narodowego, górskich szlaków, po bogatą historię i schedę twórczą. Region wyróżnia typowe budownictwo drewniane, nie bez znaczenia są takie media twórcze jak rzeźba, malarstwo i rysunek. Rzemiosło kaletnicze w postaci bacowskich pasów, odlewnictwo z metali kolorowych zwłaszcza „brambolce” , zakończenia ciupag, oraz hafciarstwo. W sztuce dominuje inspiracja ludycznością i prostotą, a także głęboką wiarą oraz twórczość sakralna, wpływy: słowackie, bałkańskie, madziarskie.W takiej aurze działali znani rzeźbiarze: Antoni Kenar, Antoni Rząsa, Władysław Hasior, Henryk Burzec, malarze: Stanisław Gałek, Kazimierz Brzozowski, Stanisław Witkiewicz, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Kazimierz Sichulski, graficy: Władysław Skoczylas, Jerzy Jędrysiak. Obok nich działali tak wybitni muzycy jak: Karol Szymanowski, Ignacy Jan Paderewski, Jerzy Andrzej Gruszczyński. Artyści o ogromnym temperamencie i potencjale. Jego odzwierciedleniem jest taniec góralski gdzie obok „skrótów” marszowych następują figury wyrwane z rytmów, liczne obroty i wymachy nogami oraz pozdrowienia w geście wymachu ciupagą. Szczytem tych ruchów jest taniec zbójnicki przeznaczony dla mężczyzn łączy on fechtunek z przysiadami naprzemiennymi i przypomina musztrę. To tylko mowa ciał przekazywana od pokoleń,, ale i w tej wyjątkowej aurze powstała emocjonalna muzyka oparta zazwyczaj na skrzypcach, która celebruje prostotę i trudy życia. Nieodzowna w codzienności o motywach miłosnych, łowczych, refleksyjnych, wpleciona w koleje ludzkiego losu. Pełnia ona rolę przyśpiewek i rozkładała życiowe napięcie. Surowość tej ziemi znajduje odzwierciedlenie w wypracowanych motywach góralskich: są one wzorowane na ornamentach roślinnych i aplikacjach zwierzęcych, ryte początkowo w drewnie i metalu. Zgodne z rytmem oraz przenikaniem. Tworzą plecionki i wici przypominają układy wywodzące się od kompozycji spiralnych i symetrycznych, są geometryzowane. Wzory tak proste, przekazywane twórcom ludowym, dostępne począwszy od wyrobów rzemieślniczych na spożywczych kończąc. Najpopularniejszym wzorem jest motyw gwiazdy, wyróżniony ze świata przyrody, pełnił funkcję przewodnika. Falujące linie zwane „gadzikami” przerodziły się w pismo – inicjały. Najwięcej starych motywów odnajdujemy w hafcie, często kolorowym: zieleń, czerwień, błękit. Bogato zdobione cuchy (naramienne odzienie) w półpętle, aplikacje z zielonego sukna: dziewięciornik, szarlotkę, różę, wzór pawie oczko; są kolorów: zielonego, czerwonego i różowego Dziewięciornik kojarzony z ostem to częsty motyw w sztuce podhalańskiej, roślina ta miała odznaczać się czarodziejską siłą. Wzory cechuje powtarzalność, mają budowę fraktalną. Te same motywy znajdujemy w miejscach cmentarnych oraz codziennej użyteczności publicznej, wplecione są one w życie. W tradycyjnym domu nie może zabraknąć gwiazdy. Ulubionym góralskim emblematem jest piórko, a raczej pawie oczko o motywach pętlicowych, które to oznaczało stan społeczny oraz , że młodzieniec jest jeszcze kawalerem. Symbol podobny do panieńskiego wianka. Popularny jest czterowiersz śpiewany podczas weselnych oczepin:Juzek się ozynił, juzek się ochłopiył. Juzek se na wieki piórecko utopiył. Folklor góralski do dziś działa na kulturę, we wszystkich jej aspektach. Znane są legendy, szeroko rozumiana publicystyka: ten obraz kształtowały tak wybitne postacie jak: Andrzej Skupień-Florek (1902-1973) jego piśmiennictwo cechuje się oryginalnym językiem: - Zje cosby sie to miało stać? - pyto sie Djaboł Sabały. - Co sie moze stać? To nie wiys ze jak gwizdnem jo, to ci moze głowa puknąć! - powiedzioł Sabała. - He, to jo se jom musem cymsi zabezpiecyć - radzi Djaboł. Patrzy po sobie, ani ni mioł nic, zodnego odzionka ino same kudły po sobie, tosto chycił piyknie pytać Sabały, coby mu pozycył cuchy, coby se ś niom głowe poowijoł. Sabała jako ze był ś niego cłek uzycliwy, co tfu sjon ze sobie cuche, gęśliki z rękowa wyjon i połozył na pnioku, a cuchy Djabłowi doł. Djaboł uradowany cuchom, po owijoł se ś niom głowe, ze ani nie widzioł nic, a kie już była zabeśpiecona, to Sabale powiedzioł: - No to tero gwizdoj. Sabała zchylił sie ku ziymi po zapore od piekła i z całej siły sie ozegnoł i bechnon ś niom w djabłowom łep. Djablisko sie kopyrtło, bo telo tęgo dostoł ze omgloł, ale potem kie nie kie ostoł sie i przyseł do sobie co wstoł na nogi, cuchy końdek z głowy odwinon i do Sabały przepedzioł: - No, cłeku, aleś ty gwizdnon, cok sie ledwo dźwignon. Więcej nie pedzioł nic, bo znowu zacon słabnąć, bo sie mu puściła z kufy cyrwono juha, ze wyciurcała het, tak ze djablisko wzieno i zdechło. Od tego casu więcej już diabły po świecie nie chodzom, haj nie chodzom! Fragment: O Sabale i Diable autor: Andrzej Skupień-Florek Nie tylko rodzimi górale działali na rzecz tego regionu, są również akcenty Wielkopolskie. Hrabia Władysław Zamoyski (1853-1924) to dzięki jego działaniu oraz Andrzeja Charmca powstała szosa do Zakopanego i linia kolejowa Chabówka-Zakopane. Dziś jego pomnik znajduje się na Krupówkach w Zakopanem. Bogactwa tego regionu nie jest w stanie pomieścić malutki felieton, wiele jest miejsc nie opisanych, na źródła kulturowe trafiamy wszędzie: język, sztuka, poezja, malarstwo, garderoba, rzemiosło i wiele innych przejawów ludzkiej egzystencji i natury: wąwozy, doliny i przede wszystkim góry: miejsca dla zapalonych narciarzy, speleologów, miłośników szlaków górskich i zwykłych zjadaczy chleba. Podhale pozostaje otwartą książką, wciąż żywą, z której dziedzictwa można korzystać zawsze. żródła: Katarzyna Sieczka - „Podhalański strój ludowy i jego wytwórcy u progu XXI w.” Andrzej Skupień Florek - "O Tatry wy moje" - oprac. Janina i Franciszek Sichulscy Biblioteka Kórnicka - Zamek Henryk Burzec – internetowa galeria rzeźb www.zwoje-scrolls.com Muzeum Narodowe we Wrocławiu |
| Powrót do listy |

