|
jednak to wszystko wyjąć z szuflady i pokazać. Tak też się stało, ponadto zmobilizowało mnie to do tego aby pisać więcej i bardziej systematycznie.
Bedyka: Mówiąc o przeżyciach jakie ma Pani na myśli przeżycia - radosne, smutne?
Małgorzata Pomorska: To jest dobre pytanie, ponieważ ta poezja właśnie tak się kształtuje jak wyglądały moje przeżycia. Muszę przyznać, że na początku miałam dużo smutnych chwil, mocnych przeżyć, taka też była ta poezja, smutna, zmuszająca do refleksji, dosyć przygnębiająca. Z czasem, gdy moje życie ulegało zmianom i coraz bardziej optymistycznie udawało mi się zobaczyć rzeczywistość, to miało również wpływ na bardziej radosny wyraz moich wierszy. Później pisząc, miałam skłonności do oceny, refleksji nad moimi przeżyciami i doświadczeniami, pojawiały się różne spojrzenia na tę samą rzeczywistość, ocena tej rzeczywistości, w której żyjemy. Interesowały mnie takie tematy związane ze stosunkiem ludzi do państwa, do warunków w jakich się znaleźli. Na początku głównym powodem pisana było przeżywanie wewnętrznych doświadczeń i emocji.
B: Wspomniała Pani, że do zaprezentowania swojej twórczości, zachęciły Panią osoby, które spotkała Pani na swojej drodze. Czy może nam Pani zdradzić, kto to był?
MP: Tutaj bardzo ważną rolę odegrała Pani Hildegarda Gudgowska-Filas – członek grupy literacko-artystycznej. Ona namówiła mnie do tego, aby to co piszę przeczytać i ujawnić się z moją twórczością. Hila, ponieważ jest osobą bardzo aktywną literacko, zapraszała mnie na spotkania literackie i właśnie wtedy pomyślałam, że mogłabym również zaprezentować swoją twórczość. Powiem szczerze, że mnie to trochę napawało obawą, ale w końcu doszłam do wniosku, że przedstawię swoje wiersze. Natomiast inne osoby, które się potem pojawiły w miarę tego jak pisałam, też miały inspirujący na mnie wpływ. Mogę to wyrazić tak, jeżeli ma się okazję znaleźć gdzieś w jakiejś grupie, która pisze, słuchać poezji kogoś innego no to siłą faktu człowiek na zasadzie, możenie rywalizacji ale pewnego dostosowania czy też wejścia w grono tych osób ma ochotę zaprezentować swoje zdanie, kontaktuje się z tymi osobami, interesując się ich światopoglądem.
B: Czerpała Pani inspirację, lub też motywację do pisania zapewne dzięki kontaktom z innymi artystami, przebywając w ich gronie. Jak już poruszyliśmy inspirujący wpływ innych artystów na Pani twórczość. Proszę nam powiedzieć, czy na Pani twórczość ma wpływ także literatura, czy ceni Pani szczególnie jakiś autorów?
MP: Muszę zaznaczyć, że miałam okazję zetknąć się z twórczością takich pisarzy jak Fiodor Dostojewski, Czechow, Gogol, studiując filologię rosyjską. Dla mnie twórczością porażającą osobowość człowieka, była twórczość Dostojewskiego i była mi ona bardzo bliska, ze względu na to, że Dostojewski interesował się dolą ludzi skrzywdzonych, uciśnionych i bardzo dobrze ich rozumiał. Cieszyłam się, gdy mogłam w oryginale poznać kluczowe powieści tego pisarza.
B: Twórczość Dostojewskiego była dla Pani bardzo wartościowa i cenna, ponieważ jak rozumiemy, znalazła w niej Pani pewną więź porozumienia, bo przecież w Pani wierszach dużo miejsca znajdują sprawy ludzkie, społeczne...
MP: Niewątpliwie tak, ciekawiły mnie też wątki filozoficzne, zatrzymanie się nad pytaniem „Mieć, żeby być, czy być żeby mieć” Dla tamtych pisarzy inspiracją były podobne problemy, aczkolwiek na pewno na inną skalę. Jednakże twórczość tych autorów odzwierciedlała przeżycia, odczucia i mój stosunek do rzeczywistości.
B: Jak wygląda zwykle u Pani praca twórcza. Czy ma Pani ulubione miejsca, w których lubi Pani tworzyć?
MP: Powiedziałabym, że ulubionego miejsca nie mam, za to bardzo inspirują mnie wydarzenia, które poruszają opinię społeczną, czy też sytuację, które rzeczywiście wypływają na moje emocje, wrażenia. Przypuśćmy, jeżeli jest to jakieś wydarzenie bardzo poruszające, to w głowie sobie układam związane z nim myśli i potem przelewam na papier. A przy tym pytaniu przyznam się, że zaczęłam się dziwić sama sobie, skąd u mnie wzięły się wiersze rymowane. Bo rymować dobrze jest trudno i zwykle dzieje się to tak, że mam taki dzień, taki nastrój gdzie od rana natłok myśli układa się do rymu i wtedy wiem, że jak doświadczam takiego procesu, to trzeba te rymy szybko zapisać. Dla mnie jest to niesamowita sprawa, dlatego, że większość moich wierszy jest taka, powiedzmy rozlana poetycko, natomiast nagle pojawia się kilka wierszy, które są rymowane i mają skrótową formę. Ktoś może się zapytać skąd bierze się taki skok, otóż właśnie ja mam takie dni, gdzie te rymy nie są infantylne, wtedy muszę je szybko zanotować.
B: Zarówno dobrze się czuje Pani w wierszach rymowanych, jak również tych wierszach, jak ładnie Pani to ujęła „poetycko rozlanych”...
MP: Tak, ale muszę przyznać, że dla mnie te rymowanki są pewnym zaskoczeniem, bo to po prostu się tak samo układa i tutaj za przykład mogą posłużyć te wiersze np.: „Wyścig szczurów” lub „Pod rękę z historią”, także to są dla mnie ciekawe zjawiska, ale wydaje mi się, że to zależy od nastroju, bo czasami mam taki nastrój pełen nostalgii, gdzie te wiersze są takie rozlane, poetyckie i one dotyczą bardziej przeżyć osobistych, natomiast te skrótowe wiersze w formie rymowanej często są związane z oceną rzeczywistości z tematyką społeczną.
B: Porozmawiajmy o samych wierszach, jak już nam Pani powiedziała, bardzo ceni Pani tematykę społeczną, odniesienie do rzeczywistości a także własne emocje, ale czy tylko taka tematyka dominuje w Pani twórczości?
MP: Niewątpliwie, nie bo tak jak już wspomniałam, pisałam głównie o przeżyciach mocnych, osobistych i one właśnie zadecydowały o tematyce. Gdybym miała powiedzieć czego dotyczy tematyka moich wierszy to powiedziałabym, że ona jakoś układa się tak, jak moje życie się układało. Z punktu widzenia różnych sytuacji, a więc będą wiersze poświęcone Matce, są wiersze dotyczące smutnego okresu w moim życiu, pełnego osamotnienia. Później pojawia się tematyka związana z codziennością i wątki związane z wpływem wiary na życie i szczególnie ten pierwiastek wypływa na to, że ta rzeczywistość jest coraz bardziej optymistyczna. Następnie pojawiają się bardziej radośniejsze nuty w tym tworzeniu. Mówiąc o nutach nie zapomniałam również napisać o muzyce, troszeczkę o tych utworach, które gram, o malarstwie także.
B: Nawiązując do tematyki społecznej Pani wierszy; wiersz zatytułowany „Polski kloszard”, poznaliśmy ten wiersz i nasuwa się takie wrażenie, że ten wiersz jest odpowiedzią na obecną sytuację gospodarczą, odpowiedzią na obecnie nasilające się problemy społeczne. Czy w tym wierszu chciała Pani przedstawić swoją odpowiedź na dzisiejszą sytuację?
MP: Muszę powiedzieć, że w przypadku tego wiersza dużą rolę odegrała wrażliwość, bo mogę opowiedzieć jak ten wiersz powstał. Stojąc na przystanku autobusowym, z którego często jeżdżę, miałam okazję widzieć wiele razy, człowieka bardzo zaniedbanego, taki margines społeczny... to brzmi jak slogan, ale po prostu wzruszała bieda...
B: ...skrzywdzonego przez życie i przez sytuację gospodarczą...
MP: ...przez życie pokrzywdzonego i bezradnego, który godzi się z tą sytuacją jaka jest i wie, że nie może liczyć na pomoc ludzi. Ale ten człowiek ma swój świat, swoją godność pomimo tego ubóstwa i widok twarzy i jego ogólna postawa, poruszyły mnie i skłoniły do refleksji, czy o nim ktoś potafi myśleć pozytywnie, czy zastanawia się nad przyczynami tego dlaczego ten człowiek znalazł się w takiej sytuacji. I tak powstał ten wiersz, w którym chciałam podkreślić, że nie można przecież oceniać ludzi tylko po statusie, wyglądzie, pobieżnie. Chodzi o dotknięcie najistotniejszej sprawy, przyczyny tragedii wielu podobnych jemu ludzi.
B: Jakie inne wiersze może Pani przytoczyć jak przykład tematyki społecznej?
MP: Jest szereg wierszy, które mają taką skrótową formę. Wiersze, które mówią o tym pędzie, zachęcaniu do kupowania, wydawania pieniędzy, czyli wszystko takie nakręcane, konsumpcjonizm, który do niczego dobrego nie prowadzi. Dosyć miło wspominam wiersz rymowany „Czas chochołów”, który piętnuje gloryfikację vipów, reklam, bez zastanawiania się dokąd zmierzamy. Zaczynał się tak „Czas chochołów, czas sokołów, taniec vipów, sukces klipów...”.
B: Mówiąc o tematyce społecznej, porozmawiajmy o wierszu „Wyścig szczurów” - czytając odnosi się wrażenie, że jest to rodzaj apelu skierowany szczególnie do młodego pokolenia, które pędzi w celu zdobycia pozycji, dobrobytu, nie zważając na przemijający czas, tracąc wiele chwil, które trudno będzie odzyskać?
MP: Ten wiersz wziął się z moich spostrzeżeń, zaobserwowałam pęd po zdobywanie dóbr materialnych, skłanianie się do niezdrowej konkurencji o finanse, standard życia. Poniekąd nie dziwię się młodym ludziom, bo im wszystko szybciej i łatwiej idzie i oni uważają to za swego rodzaju sukces, żeby zaistnieć, jak najwyżej materialnie się znaleźć, osiągnąć duży standard życia. Moje doświadczenia życiowe sprowadzają się do zauważenia, że to wszystko nie jest najważniejsze. Sedno sprawy i cel pozostaje jakby nieuchwytny i w sumie w tym pędzie nie zdołaliśmy go osiągnąć, bo przecież zawsze można mieć od kogoś mniej. W tym wierszu chciałam również uzmysłowić, że człowiek, który żyje szybciej niż może, niż pozwala mu na to jego konstrukcja psychiczna, nerwowo się wykańcza. Bo wartościowy człowiek, to człowiek, który żyje w zgodzie ze swoją psychiką, ze sumieniem, który ma na wszystko odpowiednią ilość czasu. A dzisiaj ci, którzy nieustannie się śpieszą, bardzo szybko chcą wszystko osiągnąć, przekreślają swoje życie, po prostu wyniszczają siebie. Przecież w tym pędzie nieraz odnoszą porażkę i jak znieść taką klęskę... i ten cel staje się taki nieuchwytny, dopiero wtedy człowiek zdaje sobie sprawę, że tyle czasu i tyle nakładu pracy poświęcił temu co nie było takie ważne i istotne... a czas mija.
B: Wcześniej rozmawialiśmy od wierszach dotyczących tematyki społecznej, ale przecież w Pani twórczości jest wiele wierszy odnoszących się do uczuć. Tutaj możemy przytoczyć za przykład wiersz „Obojętność”, proszę nam powiedzieć kilka słów o tym wierszu.
MP: Na każdym moim wieczorku poezji ten wiersz zwraca szczególną uwagę słuchaczy. Wydaje mi się, że on porusza bardzo ważną kwestię, jaka jest spontaniczność w uczuciach, którą chcielibyśmy doświadczyć. Zwykle bywa tak, że człowiek w tych uczuciach jest niedowartościowany. Pisząc ten wiersz uderzyła mnie właśnie taki brak spontaniczności w miłości, dążenie w kierunku stagnacji w uczuciach, wręcz do obojętności. Obojętność w uczuciach jest dla mnie bardzo dotkliwym doznaniem, który spowodował, że postanowiłam moje myśli przelać na papier.
B: ...wiersz ten dotyczy miłości, ale takiej niespełnionej pełnej obaw i oczekiwań...
MP: tak, miłości niespełnionej, takiej, która jest pełna oczekiwań. Przede wszystkim brak spontaniczności w uczuciach, brak, jak to nazywam „burz serca”, mocnych aspektów. Ale dobrze jest uświadomić sobie ten stan bo można jeszcze doznać takich uczuć pełnych właśnie tych burz serca.
B: Wiersz „Obojętność” to wiersz o miłości niespełnionej, natomiast w Pani twórczości odnaleźliśmy inny wiersz o miłości, który nie posiada tytułu, mianowicie wiersz, który zaczyna się słowami: „Krucha, delikatna, niepewna miłość, porusza się z obawą jak po kruchym cienkim lodzie...”. Miłość w tym wierszu przedstawia Pani w sposób kontrastowy do tej opisanej w wierszu „Obojętność”.
MP: Miłość w tym wierszu przepełniona jest nadzieją, ten wiersz pisałam spontanicznie w momencie doznawania takiej miłości pełnej pozytywnych stron. Oczywiście muszę powiedzieć, że oba wiersze mimo że dotyczą miłości, jednak w całkiem odmienny sposób przedstawiają to uczucie. Oba wiersze powstały w różnych momentach mojego życia i odnosiły się do uczucia, które wówczas przeżywałam.
B: W czerwcu odbył się wieczorek Pani autorskiej poezji w Domu Kultury w Lipniku. Proszę podzielić się z nami swoimi wrażeniami.
MP: Spotkałam się z niedużym gronem osób i mimo że była to nieliczna grupa osób, wytworzyła się kameralna atmosfera, która pozwoliła mi podzielić się wrażeniami z tym gronem, które słuchało wierszy. Wiersze zostały ciepło przyjęte, odniosłam wrażenie, że spotkały się z zainteresowaniem osób, które ich słuchały. Muszę powiedzieć, że poczułam się bardzo dowartościowana po tym spotkaniu.
B: Bardzo dziękujemy za rozmowę, życzymy samych twórczych chwil, mając nadzieję, że w niedługim czasie zaprezentujemy kolejne wiersze Pani autorstwa.
MP: Dziękuję.
|