bedyka.pl - galeria sztuki | sztuka, wystawy, obrazy, rzeźby, artyści, warsztaty, galeria
Wolski Marcin
Droga wśród pól

"Signa populis – znaki ludu" – Danuta Tomaszewska

zamieszczono: 2011-05-11

Do realizacji „Znaków ludu” zmobilizowały mnie poszukiwania osób chcących wykonać tatuaż, symboli akcentujących tożsamość słowiańską. Poruszyła mnie także wypowiedź Piotra Wojciechowskiego, redaktora naczelnego „Tatuaż Ciało i Sztuka”: „Przyznam, że szybciej bije mi serce, gdy nowoczesne wartości próbują na polu sztuki nawiązać dialog  z kulturalną spuścizną i wartościami tradycyjnymi. Zwłaszcza iż sam pragnąłbym gorąco, ażeby w Polsce ktoś z podobną do Goethego (pseudonim meksykańskiego artysty-tatuatora) premedytacją zaczął realizować w tatuażu polskie wątki, zahaczające o nasz rodzimy folklor, naszą słowiańską kulturę, tradycję  i historię. To byłby pewnie równie dobry czad!” A przecież w starych prasłowiańskich, archaicznych motywach, które zachowały się w czystych formach sztuki hafciarskiej, a także w dokonanych pod wpływem migracji ludności adaptacjach zawarta jest cząstka naszej kultury i tożsamości.

Ludowe wyszycia na płótnie zawsze kojarzyły mi  się ze znakami plemiennymi tatuowanymi na ciałach mieszkańców Indonezji czy Wysp Pacyfiku i Oceanii. Tak samo jak w hafcie ludowym określony wzór  akcentował   przynależność do danego regionu - tak w tatuażu plemiennym oznaczał przynależność do danego rodu czy plemienia. 
Zresztą i wśród słowiańskiego ludu tatuaż był stosowany. Pisał o tym  Kazimierz Moszyński w „Kulturze ludowej Słowian”, wspominając że wg słów Strabona i Herodota na terenach zamieszkałych obecnie południowych Słowian tatuowali się Ilirowie, Trakowie, Dakowie, Agatrysi i Sarmaci. Cytowany przez Moszyńskiego Ciro Truhelka podkreślał, że na terenie Bośni i Hercegowiny tatuowanie było uprawiane głównie przez kobiety, odbywało się w dzień  św Józefa (19 marca) - w wigilię wiosennego przesilenia słońca. Okres życia dziewczyny w momencie poddania się tatuowaniu wynosił 13-14 lat, a więc okres poczynającej się dojrzałości, nasuwa porównanie do analogicznych procesów tatuowania odbywających się wśród plemion azjatyckich, polinezyjskich, afrykańskich itp. Niewątpliwie tatuaże takie miały  także obok motywów specyficznych dla regionu znaczenie magiczne oraz medyczne. Charakterystyczne nazwy tatuowanych znaków południowosłowiańskich to: krzyże, koła, słońca, księżyce, gwiazdki, jutrzenki, jodełki, gałązki, kłosy, zagrody, bransolety itp.

Analogicznie specyfikę polskich haftów ludowych dyktowały, jak pisze  prof.dr hab. Barbara Bazielich, między innymi: „tradycyjna obyczajowość, wierzenia, magia. Rodzime wyszycia na płótnie, motywy geometryczne najczęściej o swoistej symbolice archaicznych znaków, odczytywanych i rozumianych wyłącznie przez użytkowników i najbliższe otoczenie to: motywy solarne jak romb, równoramienny krzyż, swastyka, koło, kwadrat; poza tym trójkąt, linie proste, zygzakowate, faliste, meandryczne, gwiazdy, rożki, sierpy, baranie rogi, spirale, esownice lub inne jeszcze motywy o nazwach zaczerpniętych z otaczającego świata, często inspirowane wierzeniami i praktykami magicznymi."
Autorka dodaje refleksję: "(…) obecnie już nie tylko ludzie spoza kręgu użytkowników ale same wykonawczynie ludowych haftów traktują je wyłącznie jako jeden z przejawów tradycyjnego zdobnictwa, bez rozumienia wielości ich funkcji, nazw i znaczenia, jakie przypisywano im w przeszłości”

Z podobnym zdaniem zetknęłam się w trakcie opisywania tatuaży plemiennych stosowanych obecnie na innym terenie naszego globu. Motywy spotykane na haftach
często były spotykane także w pieczywie obrzędowym, w ceramice, na pisankach, w rytach na rzeźbie oraz  biżuterii, mającej wszak oprócz funkcji dekoracyjnej zapewniać magiczną ochronę. Wykonanie wzorów ludowych metodą żmudnej inkrustacji kolorowymi glinami zbliżyło mnie w tej technice zarówno do hafciarki dziergającej kolorowymi nićmi określone wzory na płótnie jak i do tatuatora wkłuwającego się w ciało, aby wpuścić weń barwnik.  Jednak największą wartością w czasie wykonywania tej pracy było dla mnie poczucie przynależności  do rodzimych wartości ludowych – stąd wzięła się koncepcja aranżacji prac jako garderoby, którą urządziłam jakby swoją własną.
W przedstawionych pracach wykorzystałam hafty regionalne, inspirowane wzorami zamieszczonych w książkach Elżbiety  Piskorz Branekovej z serii „Ocalić od zapomnienia” – Polskie hafty i koronki, Polskie Stroje Ludowe, oraz Jadwigi Turskiej  "Polski Haft Ludowy".

Signa populis – znaki ludu to motywy zaczerpnięte z regionów: biłgorajskiego, biskupińskiego, cieszyńskiego, kaszubskiego, kujawskiego, kurpiowskiego, opoczyńskiego, opolskiego, orawskiego, podhalańskiego, rzeszowskiego, tarnowskiego, wielkopolskiego. oraz żywieckiego.

Danuta Tomaszewska


Prace Danuty Tomaszewskiej "Signa populis – znaki ludu" można zobaczyć do 5 czerwca w Muzeum Etnograficznym (ul. Grobla 25, Poznań).
Powrót do listy
bedyka.pl 2007 - 2010, wszelkie prawa zastrzeżone
cms projekt graficzny: ibisal.com
Jak kupować      Nota prawna      Kontakt