Ludowe wyszycia na płótnie zawsze kojarzyły mi się ze znakami plemiennymi tatuowanymi na ciałach mieszkańców Indonezji czy Wysp Pacyfiku i Oceanii. Tak samo jak w hafcie ludowym określony wzór akcentował przynależność do danego regionu - tak w tatuażu plemiennym oznaczał przynależność do danego rodu czy plemienia.
archaicznych znaków, odczytywanych i rozumianych wyłącznie przez użytkowników i najbliższe otoczenie to: motywy solarne jak romb, równoramienny krzyż, swastyka, koło, kwadrat; poza tym trójkąt, linie proste, zygzakowate, faliste, meandryczne, gwiazdy, rożki, sierpy, baranie rogi, spirale, esownice lub inne jeszcze motywy o nazwach zaczerpniętych z otaczającego świata, często inspirowane wierzeniami i praktykami magicznymi."
często były spotykane także w pieczywie obrzędowym, w ceramice, na pisankach, w rytach na rzeźbie oraz biżuterii, mającej wszak oprócz funkcji dekoracyjnej zapewniać magiczną ochronę. Wykonanie wzorów ludowych metodą żmudnej inkrustacji kolorowymi glinami zbliżyło mnie w tej technice zarówno do hafciarki dziergającej kolorowymi nićmi określone wzory na płótnie jak i do tatuatora wkłuwającego się w ciało, aby wpuścić weń barwnik. Jednak największą wartością w czasie wykonywania tej pracy było dla mnie poczucie przynależności do rodzimych wartości ludowych – stąd wzięła się koncepcja aranżacji prac jako garderoby, którą urządziłam jakby swoją własną.| Powrót do listy |

