bedyka.pl - galeria sztuki | sztuka, wystawy, obrazy, rzeźby, artyści, warsztaty, galeria
Bednarski Aleksander
Pejzaż

Projekt "emeryt" - Julia KP

zamieszczono: 2011-01-03


Julia KP


"Ja chcę tańczyć"... profesor zasłużony w terminologii słownikowej jest emerytem czyli weteranem. To przejście nie oznacza wyobcowania z sfer aktywności życiowych. Rencista, emeryt nie musi dążyć do spoczynku włączając w to swoje ciało.
Rzeczywistość medialna nastawiona na piękno młodego człowieka spycha na margines kulturowy postrzeganie starości jako aktywności. Wyłączenie z etatu nie koreluje z odłączeniem od naturalnego postrzegania świata. Waśnie wtedy jest na to czas - twierdzi Ewa Wycichowska dyrektorka Polskiego Teatru Tańca. Człowiek nabywa doświadczenie, zbiera i uzewnętrznia je. Jej ostatni projekt artystyczny odnosi się do poszukiwania relacji ciała względem wieku. Planuje eksperyment taneczny, w którym udział wezmą tancerze z ogromnym doświadczeniem. Świadomi artykulacji swojego ciała jego rytmów i regulacji bodźców.

Julia KP: Pani Ewo skąd ten pomysł?

Ewa Wycichowska
: Pomyślałam o kolegach, z którymi połączyło mnie moje taneczne życie i w Poznaniu i w Łodzi. Chciałabym jeszcze raz na scenie z nimi popracować i stąd postanowiłam obsadzić byłych tancerzy obu teatrów w najnowszej produkcji Teatru Wielkiego w Łodzi na rozpoczęcie Łódzkich Spotkań Baletowych. Idea spektaklu będzie dotyczyła "spotkań": zarówno w kwestii realizatorów - kompozytor Krzysztof Knittel i scenografka Ewa Bloom-Kwiatkowska - jak i wykonawców z Polskiego Teatru Tańca oraz baletu Teatru Wielkiego. Dwa obrazy będą realizować nasi uczniowie z młodymi wykonawcami, ale rdzeniem spektaklu będzie spotkanie "seniorów". Tytuł kreacji: "Spotkania - w dwóch niespełnionych aktach" wyraża właśnie główną ideę mojego przedsięwzięcia.

JKP: Czy pierwsze próby już trwają, proszę opowiedzieć o inspiracjach, co będzie głównym tematem wytańczonej historii?

EW: Na razie trwają próby mentalne, tworzenie konstrukcji spektaklu we współpracy z Krzysztofem i Ewą, poszukiwanie inspiracji do ról, które pragną jeszcze raz zatańczyć moi koledzy i intencji poszczególnych scen, atmosfery kompozycji. Główna praca (wspólne próby) rozpoczną się od marca. W dniu 29 kwietnia odbędzie się prapremiera i spotkanie z "moją" łódzką widownią. To Międzynarodowy Dzień Tańca i właśnie TANIEC jest naszym głównym tematem.
Zaproponowałam współpracę młodym choreografom z PTT: Andrzejowi Adamczakowi oraz mojej córce Paulinie. Do swoich części oboje już zrobili obsadę wśród tancerzy obu teatrów i współpracują z uczniami Krzysztofa Knittla - Marcinem Stańczykiem i Arturem Zagajewskim. Do grupy tzw. emerytów baletowych wybrałam "koleżanki" z jednej klasy: parę ze szkoły poznańskiej, tj. Annę Frączek (razem tańczyłyśmy w Łodzi i dziś Ania jest asystentem choreografa) oraz Mariolę Hendrykowską (razem tańczyłyśmy w Poznaniu i dziś Mariola jest asystentem choreografa w PTT). Obie Pani ukończyły Poznańską Szkolę Baletową  i były I solistkami.
Kolejna parą jest Anna Gruszka i Anna Krzyśków, te Panie skończyły tę samą klasę w Łódzkiej Szkole Baletowej i obie tańczyły solowe partie w moich spektaklach min: "Święcie Wiosny" , zdarzało się,  że przejmowały również moje role. Dziś Ania Gruszka jest kierownikiem działu artystycznego w PTT, a Ania Krzyśków kierownikiem zespołu baletowego w Teatrze Wielkim w łodzi.
Mam też parę męską: Krzysztof Brodek i Jarek Biernacki. Panowie tańczyli w spektaklach łódzkich i poznańskich rolę "Mefista" w "Faust goes rock" . Kolejną osobą zaproszoną do projektu jest Krzysztof Raczkowski mieszkający na stałe w Berlinie. Tańczył w Poznaniu i Łodzi, a w PTT był dla mnie przez lata artystyczną "muzą" (również "Mefisto" w "Fauście", "Skrzypek opętany", główne role w "Samotności Fauna" i "Niebezpiecznych związkach") .
Z wszystkimi pozostaję w przyjaźni. Cieszę się, że możemy znowu razem tworzyć i spotkać się na scenie. Chciałabym aby każdy z nich na deskach sceny zrealizował swoje marzenie nie tylko związane z tańcem, za to odnoszące się do życia, swoich wewnętrznych, głębokich oczekiwań i wartości. Natomiast Ewa Bloom - Kwiatkowska, to ona spełni oczekiwania dotyczące wyglądu czyli wykreuje kostium, makijaż i razem z Danielem Stryjeckim może ujawni na multimedialnych nośnikach ich dawne kreacje. "Spotkania - w dwóch niespełnionych aktach" - z podtytułem: "niepodobni do siebie, jak dwie krople wody", to impresja, która mam nadzieję, że to co nie spełniło się wcześniej, zrealizuje się teraz, choć nie do końca...

JKP: Z pewnością jest to ogromne wezwanie zwłaszcza w dobie medialnego kultu młodości, nie boi się Pani?

EW: Oczywiście, że nie wiemy jak zareaguje publiczność??? W Łodzi widownia zawsze była dla mnie łaskawa i spektakle PTT działały na publiczność. Jestem przekonana, że  taniec - teatr to nie tylko wyczyny techniczne, ale niewerbalny dialog z widzem, Mam nadzieję, że przyjdą też młodzi ludzie i sie nie zawiodą współczesną kompozycją z kalejdoskopem aktorów-tancerzy w różnym wieku.

JKP: Czy zamierza się Pani odnieść do płci? Aspekt erotyki czy pojawi się w tym eksperymencie, czy będą takie konteksty?

EW: Płeć jest immanentną częścią każdego człowieka, również tancerza, stad trudno pominąć percepcję naszej sztuki bez erotycznego kontekstu. Poświęcając swoje życie dla tańca, chcemy jednak zaprzeczyć temu, że taniec jako sztuka jest tylko dla ślicznych i prężnych tancerzy i udowodnić, że artystą jest się zawsze. Istnieje coś takiego jak artystyczna "kondycja" jest to energia, która z czasem wzrasta, choć być może ta "fizyczna" maleje. To co z pewnością pozostaje, to pasja. Najważniejsza jest jednak energia, która wędruje miedzy artystą a odbiorcą ta zwiększa się poprzez doświadczenie. Autentyczność przekazu ciała, środki wyrazu są bogatsze - poprzez wiedzę, którą zdobywa się tańcząc wiele ról w różnych, najlepiej wybitnych choreografiach. Wielu tancerzy odchodzi z zawodu w najlepszym momencie. To wielka szkoda i marnotrawstwo talentów!

JKP: Ten projekt to w pewnym sensie studium dojrzałości, portret kobiety i mężczyzny w czasie i zmian w tym czasie. Pani jest kobietą czy ma to szczególny wpływ na odniesienia w stosunku do zaproponowanego tematu?

EW: Ciało zmienia się, jednak głównym tematem jest wnętrze. Jeżeli coś się w życiu głęboko przeżyje - to jest szansa na artystyczną metaforę w sztuce. To może być piękny prezent dla moich kolegów i koleżanek, którzy uczestniczyli autentycznie w moim życiu.
Cytuję Wisławę Szymborską: "Niepodobni do siebie jak dwie krople wody". Wnętrze kropli to liczne oblicza tańca, jesteśmy niepodobni w tym trudnym pozornie takim samym zawodzie. Jestem przekonana, że wyrażenie tego "językiem ciała" może być frapujące!

JKP: Dziękuję za  rozmowę.

 
Taniec to nie tylko ogromna pasja, to również sposób na życie, a raczej poznawanie go  i odkrywanie muzyki, rytmu, śpiewu i ruchu. Osobowość przezwycięża lata, to zasługa charyzmy, wyboru i przekonań. Jest też zaproszeniem do poznania, w tym ruchu zawarta jest cała opowieść:  dni, życia, miłości, marzeń. Partnerstwo - taniec do czyjegoś dźwięku to dialog ciał niezależny od wieku. Dla natury jest wyrazem energii, ewolucji i czasu bo przecież niej pochodzi i czerpie. Ruch, żywy i ekspresyjny zagłębia w przestrzeń ludzkiego panowania nad światem. Zadziwiająca forma magicznego rytuału jest jedynie ruchem w powietrzu, gestem niezależnym od wieku.
Odsłony zegara czasu gdzie tancerz jest jego duszą, porusza się bez słowa poza granicami i barierami. Zatańczcie aż znajdziecie, albo stworzycie środek do ukazania wewnętrznych intencji. Aspekt zmysłowy to TAŃCZĘ WIĘC JESTEM, komunikat bardziej wymowny niż język i bogatszy niż pismo.


Dalsze informacje dotyczące projektu znajdą Państwo od marca na stronie: http://www.ptt-poznan.pl/ oraz blogu Dyrektor Ewy Wycichowskiej. Polecam zaglądać na Facebook PTT i Ewy Aleksandry Wycichowskiej.

Powrót do listy
bedyka.pl 2007 - 2010, wszelkie prawa zastrzeżone
cms projekt graficzny: ibisal.com
Jak kupować      Nota prawna      Kontakt