bedyka.pl - galeria sztuki | sztuka, wystawy, obrazy, rzeźby, artyści, warsztaty, galeria
Bednarski Aleksander
Maria

Marco Kaufmann POBRZEŻA

zamieszczono: 2009-12-03



Bedyka poleca wystawę obrazów Marco Kaufmann zatytułowaną „Pobrzeża”, wernisaż wystawy  odbędzie się 10 grudnia  w Centrum Kultury „Zamek” we Wrocławiu.

Wystawa nosi tytuł „POBRZEŻA”. Nawiązuje on do pewnego projektu, jaki Marco Kaufmann realizował przez ostatnie tygodnie: odbył podróż artystyczną wzdłuż wschodniej granicy zjednoczonej Europy. Ta nowo utworzona granica zastąpiła starą, zdemontowała dawną żelazną kurtynę, ale też stworzyła nowe szanse. Jest tu też poszukiwanie tożsamości, tej, która odeszła wraz z upadkiem muru
berlińskiego, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki kreując nową przestrzeń.
W obrazach Marco niezwykle czytelny jest syndrom granicy. Oglądający jest nieomal zmuszony, aby ten świat poza ramami jego obrazów dalej rozprzestrzeniać, kontynuować granice, które artysta tak zdecydowanie kreśli, po czym nieoczekiwanie zmusza do ich przekraczania. Tak więc jego sztuka potrafi wytrącić z równowagi. Abstrakcyjne formy nie tworzą żadnego konkretnego przesłania, one
wskazują jedynie na znaki, na coś niewytłumaczalnego, co znajduje się poza obrazem. Całość przekracza granice logicznego rozumowania. Podmiot i przedmiot zostają zniesione, a nieprzyczynowość oraz przedobrazowość stają się zasadą. (...)
W jednym ze swoich tekstów Marco pisał, że granica to stworzenie własnego ogrodu, aby móc być gościem innych. Jego obrazy – to rodzaj ogrodu, to zaproszenie, aby poczuć się w nich swobodnie, aby napić się herbaty, ale też dostrzec pająka, pszczołę, czy pejzaż miasta. Wszędzie tam, gdzie artysta aktualnie przebywa, opowiada o swojej podróży, ale też przywołuje elementy nowego otoczenia. Jednak obrazy Marco skrywają dużo więcej pod swoją powierzchnią. Czasem połyskuje w nich złoto, w formie raczej ulotnej. Na wielu obrazach dostrzec można rodzaj ostatniej warstwy, skrywającej niczym zasłona etapy pracy minionych tygodni, znaczone niepewnością, poszukiwaniem, bólem.
Kiedy widzi się obrazy Marco, natychmiast uruchamia się fantazja. Gotowe są rozśmieszyć, zrobić kawał. Potrafią też jednak przysposobić do walki o władzę koloru nad formą, o granice, które są do zdobycia. W obronie tożsamości. Każda granica zapewnia przecież ojczyznę i tożsamość. Zbliżyć się do kogoś, postawić coś przy krawędzi, czuć różnicę, i wszystko to uczynić widzialnym. Tak więc jego obrazy zawsze mają do czynienia z tematyką ludzkich granic, z relacjami. Są próbą zbliżenia, przyjaźni, czasem wrogości. Są jak listy miłosne pisane w letni wieczór daleko stąd, podczas gdy stęskniony adresat czeka w zimnym mieszkaniu. Tam, gdzie są pisane, nie ma „Innego”, jest tęsknota za ojczyzną, za relacją z „Innym”.
Bernhard Schlink określił ojczyznę (Heimat – słowo bez dokładnego odpowiednika w języku polskim) mianem utopii, która dostępna jest tylko w doświadczeniu, choć tak naprawdę nie istnieje. Wraz z zanikaniem narodowości poszukiwanie ojczyzny będzie nabierało znaczenia. Dotyczy to także nowych granic na Wschodzie Europy. Obrazy Marco ofiarowują oglądającemu właśnie ten moment: wspomnienie, lato w ogrodzie, widok miasta. Ale fundują przy tym także pustkę i nicość. Oddają moment spotkania, są przedstawieniem, wyrażającym to, co jak zwykle zdążyło minąć. Te obrazy tworzą ostatecznie pewne „miejsca, których nie ma”, przywoływane tęsknotą za ojczyzną, tożsamościami, co bynajmniej nie ma związku z realnie istniejącymi granicami krajów, słowem – proponują ojczyznę w nicości, co może uczynić szczęśliwym, jeśli człowiek ku temu się skłoni.

(tłum. z jęz. niem. Elżbieta Chromiec, wg tekstu Haliny Joanny Rasinski)

Centrum Kultury Zamek, pl. Świętojański 1, Wrocław
10 grudnia br. godzina 19.00

więcej informacji o wernisażu
strona artysty


Powrót do listy
bedyka.pl 2007 - 2010, wszelkie prawa zastrzeżone
cms projekt graficzny: ibisal.com
Jak kupować      Nota prawna      Kontakt